Surowe kakao – moc antyoksydantów

 

Lubicie czekoladę?

Oczywiście! Wszyscy ją lubią. Nie tylko dobrze smakuje, ale zawiera kakao, które ma niezwykłe właściwości zdrowotne.

Zatrzymajmy się przy nim trochę dłużej.

Kakao, owszem, obfituje w cenne składniki odżywcze. Problem jest jednak w tym, że z punktu widzenia korzyści dla organizmu o wiele lepiej sprawdza się surowe kakao. To, które znajdziecie w czekoladzie, jest tworzone z ziaren prażonych w wysokich temperaturach, przez co traci większość swoich walorów.

Dodatkowo czekolada zawiera dość dużo cukru. Jeśli więc chcecie sięgnąć po naprawdę zdrowy produkt, który wspomoże Wasze serce, poprawi Wam nastrój i podziała jak afrodyzjak, koniecznie skuście się na kakao w wersji raw.

Dlaczego warto jeść surowe ziarna kakaowca?

Na to pytanie odpowiemy w poniższych akapitach.

Czym się różni surowe kakao od tradycyjnego?

Surowe kakao z pewnością zasługuje na miano superfood.

Niestety, to, które znajdziecie w czekoladzie, czy kupicie w postaci proszku w supermarkecie z pewnością nie zalicza się do grona super żywności.

Kakao raw ma zdecydowanie inny smak – bardziej gorzki i wyrazisty.

Liczne badania naukowe potwierdzają jego wyjątkowy wpływ na zdrowie i urodę.

Powstaje z ziaren tłoczonych na zimno, w wyniku czego zachowuje wszystkie składniki odżywcze, w tym enzymy i przeciwutleniacze.

Obróbka ta pozwala też usunąć nadmiar tłuszczu w postaci masła kakaowego.

Tradycyjne kakao powstaje z kolei z prażonych i następnie mielonych ziaren. Wysoka temperatura powoduje rozpad wielu związków chemicznych mających wpływ na kondycję organizmu.

Na domiar złego, kakao w proszku jest dosładzane, aby stłumić jego bardzo gorzki smak.

Skąd pochodzą nasiona kakaowca?

Kakaowiec jest rośliną należącą do rodziny ślazowatych. Jego ojczyzną są tropikalne lasy Ameryki Południowej i Środkowej, chociaż współcześnie największych zbiorów dostarczają uprawy z Afryki i Azji.

Ciekawostką jest, że kwiaty kakaowca wyrastają bezpośrednio z pnia drzewa. Owalne orzechy kakaowca kryją od 20 do 60 nasion otoczonych grubą łupiną. Są zanurzone w słodkim, czerwonym miąższu.

Kakaowce najlepiej rosną w lasach równikowych. Do tego, aby nasiona w pełni dojrzały potrzebują wysokiej temperatury. Źle jednak znoszą pełne nasłonecznienie, dlatego najczęściej pojawiają się w otoczeniu bananowców i palm rzucających cień.

Zbiory nasion kakaowca odbywają się zwykle od października do marca.

Następnie przez około 5 dni owoce są poddawane procesom fermentacji.

Ostatnim etapem jest kilkudniowe suszenie ich na słońcu.

Ziarna kakaowca są znane od starożytności. W odległych czasach mogli po nie sięgać jednak wyłącznie władcy oraz przedstawiciele społecznych elit.

Nasiona kakaowca stanowiły też walutę. O ich wyjątkowej wartości świadczy fakt, że 100 ziaren stanowiło równowartość jednego niewolnika.

Co zawierają surowe ziarna kakaowca?

Surowe ziarna kakaowca są prawdziwa bombą witamin i mikroelementów.

Można w nich znaleźć przede wszystkim magnez, potas, cynk, fosfor, żelazo oraz wapń.

Wśród witamin honorowe miejsce zajmują witaminy z grupy B. Nie brakuje też witamin D, E oraz K.

Ziarna kakaowca są też bogate w jednonienasycone kwasy tłuszczowe.

Około 15% ich całkowitej masy stanowi błonnik, warunkujący prawidłową pracę układu trawiennego.

Nie można zapominać także o tym, że nasiona kakaowca dostarczają substancji psychoaktywnych.

Zawarta w nich kofeina pobudza i dodaje energii.

Na tym jednak nie koniec, ponieważ w ziarna są też obecne: teobromina, teofilina, fenyloetyloamina, a także śladowe ilości morfiny i kokainy. Ich stężenie jest jednak na tyle niskie, że nie stanowią zagrożenia dla zdrowia.

Naturalny antydepresant i specyfik poprawiający pamięć

Surowe ziarna kakaowca są współcześnie uznawane za jeden z najsilniejszych naturalnych leków na depresję. Spadkom nastroju przeciwdziałają zawarte w nich: dopamina i serotonina. Substancje te wykazują silny wpływ na układ nerwowy i skutecznie poprawiają nastrój.

Obecny w nasionach kakaowca tryptofan to z kolei aminokwas odpowiedzialny za dłuższe utrzymywanie się hormonów szczęścia w układzie krwionośnym.

Z tego właśnie względu nasiona kakaowca w postaci raw są zalecane osobom borykającym się ze stanami depresyjnymi i lękowymi. Pomagają walczyć ze stresem, poprawiają pamięć i koncentrację.

Powinni po nie sięgać również pacjenci skarżący się na bezsenność.

Spożywanie surowych ziaren kakaowca zwiększa przepływ krwi w naczyniach mózgowych, co pozwala zapobiegać pojawianiu się chorób wieku starczego, w tym demencji.

Surowe nasiona kakaowca – wpływ na serce

Liczne badania naukowe prowadzone na przestrzeni ostatnich lat dowodzą, że nasiona kakaowca są najlepszym źródłem antyoksydantów.

Prześcigają w tej kwestii nawet borówki. W tych ostatnich eksperci zidentyfikowali 32 substancje antyutleniające.

W ziarnach kakaowca jest ich ponad 620. To związki chemiczne, które nie tylko hamują procesy starzenia się komórek, ale zapobiegają ich uszkodzeniom. Dzięki temu przeciwdziałają chorobom cywilizacyjnym, w tym nowotworom.

Warto podkreślić, że nasiona kakaowca zawierają bardzo wysokie stężenie resweratrolu – przeciwutleniacza obecnego między innymi w czerwonym winie i warunkującego dobrą kondycję układu sercowo-naczyniowego.

Ten złożony związek chemiczny skutecznie zwalcza wolne rodniki, zapobiegając w ten sposób rozwojowi miażdżycy.

Razem z magnezem, którego również nie brakuje w nasionach kakaowca, wzmacnia mięsień sercowy i obniża poziom złego cholesterolu.

Świetnie reguluje ciśnienie krwi. Ziarna kakaowca wykazują ponadto działanie podobne do aspiryny, ponieważ skutecznie zapobiegają zlepianiu się płytek krwi i przeciwdziałają pojawianiu się zakrzepów.

Warto wspomnieć o tym, że ziarna kakaowca są lepszym źródłem żelaza niż wołowina. Powinny więc stanowić stały składnik diety osób zagrożonych anemią.

Jak dodać sobie energii i zrzucić zbędne kilogramy?

Ziarna kakaowca z jednej strony mają działanie uspokajające i pozwalają złagodzić skutki stresu, z drugiej z kolei dostarczają energii. W tym względzie są o wiele skuteczniejsze niż kawa, która początkowo pobudza układ nerwowy, a następnie wywołuje uczucie senności i zmęczenia.

Surowe ziarna kakaowca są także niezastąpione w diecie odchudzającej.

Pobudzają metabolizm i warunkują szybsze spalanie tkanki tłuszczowej.

Wysoka zawartość błonnika powoduje z kolei, że na długo pozostawiają uczucie sytości.

Ograniczają też wchłanianie lipidów i węglowodanów w jelicie cienkim, zwiększając jednocześnie wrażliwość na insulinę. W ten sposób zapobiegają też rozwojowi cukrzycy typu II.

Nasiona kakaowca na zmarszczki i cellulit

Surowe nasiona kakaowca świetnie wpływają też na urodę.

Ich regularne spożywanie łagodzi skutki stresu oksydacyjnego i przeciwdziała procesom starzenia się komórek.

Wysoka zawartość kofeiny sprawia, że oczyszczają organizm z toksyn, dzięki czemu zapobiegają powstawaniu na skórze nieestetycznych wyprysków.

Mielone ziarna rośliny są często dodawane do rozmaitych kosmetyków. Działają wygładzająco i ujędrniająco na skórę. Zapewniają jej znakomite odżywienie i przywracają blask. Są także niezrównane w walce z cellulitem.

Z czym jeść surowe nasiona kakaowca?

Kakao w wersji raw ma bardzo intensywny i gorzki smak, dlatego nie należy przesadzać z jego ilością.

Sproszkowane ziarna można dodawać do wielu potraw.

Świetnie smakują razem z kawą. Warto też pokusić się o przyrządzenie z nich napoju na bazie wody.

Nasiona kakaowca stanowią znakomity składnik musli czy innych mlecznych przekąsek. Można śmiało dodawać je do jedzenia.

Warto jednak pamiętać, aby ograniczyć ich styczność z napojami czy posiłkami o wysokiej temperaturze, ponieważ mogą stracić swoje właściwości odżywcze.

Jacek Przybylski
Studia inżynierskie ukończyłem w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie na Wydziale Nauk o Żywieniu Człowieka i Konsumpcji oraz studia podyplomowe z Poradnictwa Żywieniowego i Dietetycznego. Tytuł magistra dietetyki uzyskałem w Krakowskiej Wyższej Szkole Promocji Zdrowia o specjalizacji dietetyka kliniczna. Swoją praktykę opieram się na specjalistycznej literaturze i pracach popartych badaniami naukowymi. Dietetyka to nie tylko moja praca, ale przede wszystkim pasja i nierozłączny element mojej codzienności.